Zawsze modna: śnieżnobiała firana

Gdy w pewnym momencie swojego życia, mojej mamie zaczęło sprawiać trudność normalne funkcjonowanie, postanowiłam, że powinna przenieść się do miasta, bliżej nas. Na wsi zawsze jest dużo do zrobienia, a odkąd została sama na gospodarstwie, stało się to tym bardziej trudne. Trzeba było zamienić jej dom na mieszkanie.

Jaka firanka na okna balkonowe?

firany okno balkonoweZrobiłam to bardzo szybko, bo nadarzyła się okazja i moja mama również na nią przystała. Wiele rzeczy wzięłam z domu mamy, ale niektóre, na przykład firany, w ogóle nie pasowały ani rozmiarem, ani stylem do nowych wnętrz. A szkoda, bo moja mama zawsze lubiła firanki. Tiule, woale, hafty, wymieniała je często, kilka razy w roku. Uwielbia, gdy są śnieżnobiałe. Jednak w moim domu rodzinnym nie było wyjścia na balkon. Gdybym nawet skróciła firanę z salonu to brakowało kawałka na okno balkonowe. Moja mama o tym wiedziała, ale ja ją uspokoiłam, że w tej chwili jest tak duży wybór produktów, że na pewno coś wynajdziemy. A może dosztukujemy? Włączyłam komputer, wyszukałam firany okno balkonowe i zaczęłam przeglądać razem z mamą wyniki. Na początku sceptyczna, za chwilę poweselała, a nawet pojawił się entuzjazm. Nie przyzwyczajona do takiego wyboru, zachwycała się co raz to nowymi wzorami. W dzisiejszych czasach nie ma problemu, by wzór firanki był wielkości na okno zwykłe i długie – balkonowe. Szycie na miarę jest łatwo dostępne, szybkie i wcale nie drogie. Mama nie mogła się zdecydować pomiędzy dwiema: piękna żakardowa firanka, na długim oknie balkonowym musiała wyglądać przepięknie.

Druga równie stylowa. Wzięłyśmy zatem obydwie. Na co człowiek ma wydawać pieniądze, jeśli nie na upiększanie swojego gniazdka? Jest to najlepsza nagroda za pracę, którą się w życiu wykonało. Najważniejsze, że mama była bardzo zadowolona. Na tym efekcie tak naprawdę mi zależało, bo bardzo ją kocham i pragnę jej radości.