Świebodzin: wybór sali na przyjęcie weselne

 

Jestem perfekcjonistką od zawsze. Uwielbiam czepiać się szczegółów, ale nigdy ze złymi intencjami. Po prostu tak mam. Widzę więcej niż inni i przez to trudniej mi zaakceptować różne rzeczy. Mój obecny narzeczony, przez pierwsze dwa lata tych wad nie akceptował, dopiero gdy mnie bliżej poznał, pokochał i oświadczył się.

Sala weselna: jak dobrze ją wybrać?

sale weselne w ŚwiebodzinieUpewniając się, że mu to nie minie, w narzeczeństwie byliśmy cztery lata zanim zaczęliśmy planować ślub. Gdy przyklepaliśmy w urzędzie i u księdza termin, postanowiliśmy poszukać sali. Muszę przyznać, że była to najtrudniejsza część z organizacji. Mój charakter dał o sobie znać, podczas gdy zwiedziliśmy chyba wszystkie świebodzińskie restauracje i lokale z salami weselnymi. Większość ludzi patrzy na to, czy im się sala podoba czy nie. Lub patrzą na cenę. Kierują się też tym, na ile osób jest lokal. Ja jednak musiałam wiedzieć, co wchodzi w skład tej ceny, ilu kelnerów będzie nas obsługiwało i z iloma osobami będę musiała uzgadniać szczegóły. Brak konkretnej odpowiedzi dyskwalifikował salę. Marcin był zdystansowany. Niestety nie mogłam zrobić inaczej. Wiedziałam, że w tym momencie jest trudno, ale unikniemy dzięki temu niespodzianek później. Czy zastawa jest wliczona? Czy starczy kelnerów, by odpowiednio szybko obsługiwali naszych gości? Tak sprawdziłam chyba wszystkie sale weselne w Świebodzinie. Marcin nie był tym zachwycony i po naszej rozmowie, musiałam obiecać zmianę swojego zachowania. Faktycznie, zrobiłam zbyt duży problem z tą salę. Jeśli tak się zaczynało to jak miało się skończyć?

Mój narzeczony zareagował w naprawdę dobrym momencie. Miałam czas na namysł i zastanowienie się, co w życiu jest najważniejsze. Dzięki tej sytuacji wiedziałam już, że to on się dla mnie liczy, a nie niuanse, o których za pół roku nie będę pamiętała. Ostatecznie, z naszego wesela wszyscy wyszli zadowoleni, ale my najbardziej!

 

Świebodzin: wybór sali na przyjęcie weselne
Przewiń na górę