Renowacja pokryć dachowych na zimę

renowacja pokryć dachowych

Nasz dom był tak stary, ze szkoda słów. Należało mu się już malowanie dachówki na półpiętrze. Do tego całkowita renowacja pokryć dachowych, bo papa była już paskudna. Zamówiliśmy ekipę remontową, bo tata wziął kredyt. Już trzeba było, bo zaczęło nam lecieć wszystko na głowę.

Renowacja pokryć dachowych się przyda

renowacja pokryć dachowychJeszcze tylko farba do malowania dachu do kupienia, i wszystko już będzie gotowe w sprawie renowacja pokryć dachowych. Tylko robocizna, i parę dni roboty, i w spokoju można oczekiwać nadejścia zimy. Przyjechała ekipa budowlana. Panowie byli bardzo kompetentni, i od razu przystąpili do roboty. Nie chcieli nawet kawy. Powiedzieli, że dachu w takim stanie, to już dawno nie widzieli. Nasz dom ma już ze czterdzieści lat, więc nie ma co się dziwić. Nie mieliśmy wcześniej czasu, ani pieniędzy na takie zmiany, jednak sytuacja nas zmusiła. Gdy padał deszcz, dosłownie kapało mi na głowę. A podczas burzy bałam się, że jak walnie piorun, to momentalnie wszystko oderwie, bo takie to już wszystko niestabilne było. Tata w końcu się zdenerwował, i złożył wniosek o kredyt. Na szczęście był rozpatrzony pozytywnie, bo zależało nam na tym, żeby chociaż tej zimy w końcu było już dobrze. Pracę zakończono szybko i domek był nie do poznania.

Pozostało go ładnie pomalować. Wybraliśmy jakiś fajny odcień brązu, by ładnie kontrastował na tle białego domku. Gdy wszystko było gotowe, panowie w końcu stwierdzili, że mogą wypić kawę. To tacy fachowcy, że nie odpoczną, dopóki nie będą mieli wszystkiego zrobionego. Bardzo nam tym zaimponowali. Gdyby każdy taki był, to świat byłby lepszy.

Renowacja pokryć dachowych na zimę
Przewiń na górę