Pracownik obsługi instalacji dozującej

Po miesiącach spędzonych na szukaniu pracy znalazłem w końcu ofertę, która mi odpowiadała. Była to oferta fabryki środków czyszczących – miałem zająć się ustawianiem maszyn do dozowania chemikaliów. Innymi słowy odpowiadałem za to, by płyn do mycia naczyń miał odpowiednią koncentrację i właściwości. Była to więc bardzo odpowiedzialna praca, której nie mogłem się doczekać.

Konfiguracja instalacji dozującej chemię

instalacje dozujące środki chemiczneMój pierwszy dzień był wypełniony nauką. Fryderyk – mój mentor, starszy już człowiek którego miałem zastąpić, gdyż odchodził na emeryturę – pokazywał mi, jak ustawiać maszyny dozujące chemię. Wszystkie pompy, systemy i aparatury miały odpowiednie ustawienie, za które miałem być odpowiedzialny. Opowiedział mi też, jak odczytywać pomiary sond i jak kontrolować dozowanie. Podał mi konkretne, standardowe pomiary których mieliśmy się trzymać i pokazał, jak w razie czego je dostosowywać, na wypadek na przykład zmiany składu płynu do naczyń. W ten sposób minęło kilka dni – głównie na nauce obsługi aparatury. Instalacje dozujące środki chemiczne to ciężki kawałek chleba, ale wiedziałem, że będę się w tym odnajdywał. W ostatnim dniu Fryderyka musieliśmy dostosować trochę recepturę, by wzmocnić efekt środka czyszczącego. Staruszek powiedział, że każdy dobry wynik testów laboratoryjnych będzie oznaczał małe zmiany w przepisie, powinienem więc być na to gotowy. Nie pozostało mi nic innego jak posłuchać tej rady.

Fryderyk nauczył mnie bardzo dużo w dość krótkim czasie – jestem mu za to bardzo wdzięczny. Dzięki niemu szybko stałem się mistrzem instalacji dozującej, który – żeby nie zapeszyć – nie pomylił się jeszcze ani razu. Moi przełożeni byli ze mnie bardzo zadowoleni, więc miałem powody podejrzewać, że zostanę w tej pracy na dłużej.

Pracownik obsługi instalacji dozującej
Przewiń na górę