Półkolonie w Gdyni

 

Moje dziecko tak szybko rośnie i zaczyna zawierać znajomości z innymi dziećmi, że problem jest utrzymać ją w domu. Cieszę się, że moja córka tak dobrze sobie radzi. Zbliżały się wakacje i zastanawiałam się, gdzie wyjechać w tym roku. Córka jednak przyniosła mi folder z promocjami szkolnymi z informacjami o koloniach.

Córka pierwszy raz na półkoloniach

półkolonie letnie gdyniaUważałam, że córka jest jeszcze odrobinę za młoda na kolonie, które trwałyby 2 tygodnie. Nigdy nie była poza domem tak długo i wiedziałam, że już pierwszej nocy musiałabym po nią jechać. Na taką inicjację z przebywaniem poza domem, idealne są półkolonie letnie gdynia o których informacje znalazłam w naszej gminie. Byłam kiedyś się zarejestrować i akurat na tablicy ogłoszeń znalazłam wiadomość o półkoloniach organizowanych w naszym mieście. Idea półkolonii, to prowadzenie ich w ciągu dnia, np codziennie od 9-17 i potem powrót dzieci do swoich domów. Uważam, że to idealne wyjście, ponieważ i rodzic jest spokojny, bo ma dziecko na miejscu i dziecko wie, że w razie czego mama zawsze może przyjechać. Nie ma tego elementu nocnej rozłąki. Tak więc zapisałam córkę na półkolonię i po pierwszym dniu słuchałam jej zachwytów w domu. Mówiła, że koleżanki są super, ma z nimi o czym rozmawiać, kolekcjonują te same klocki. Dużo uczą się na tych koloniach, oglądają edukacyjne filmy i tworzą artystyczne rzeczy. Takie półkolonie pomagają rozwijać kreatywność dziecka, dlatego zawsze warto zapisać dziecko na takie zajęcia.

W ten sposób, zamiast siedzieć w domu i się nudzić, moja córka spędziła wakacje rozwijając swoją kreatywność i poznając dzieci spoza jej szkoły. Te wydarzenia zaowocowały nowymi kontaktami i umiejętnościami. Była bardzo zadowolona i aż szkoda było, gdy półkolonie dobiegły końca i rozstała się z koleżankami kolonijnymi.

 

Półkolonie w Gdyni
Przewiń na górę