Nowsze wózki osiatkowane i krzesła na Ukrainie

wózki osiatkowane

Zeszłoroczna wycieczka na Ukrainę nauczyła mnie jednej rzeczy – nie powinno się myśleć stereotypami. W końcu gdy ktoś słyszy Ukraina, to pierwsze skojarzenia jakie ma raczej nie są pozytywne.

Wózki osiatkowane dobrze wykonane

wózki osiatkowaneMimo to postanowiłem sprawdzić jak tam jest, ale w głębi ducha nie spodziewałem się żadnego pozytywnego zaskoczenia. Gdy jednak wjechałem do Kijowa musiałem przyznać przed samym sobą, że się myliłem. Miasto było naprawdę piękne, a samochody lepsze i droższe od tych, które na co dzień widywałem u siebie w mieście. Gdy zobaczyłem biuro mojego znajomego, który mnie do siebie zaprosił nie mogłem wyjść z podziwu. Krzesła było o niebo lepsze niż wszystko, co do tej pory widziałem. Spytałem go co to jest, na co on odparł, że są to krzesła typu nowy styl. Nie były jakoś szczególnie popularne, ale on chciał mieć je u siebie, ponieważ uważał je za najlepszy wybór. Gdy oprowadził mnie po swoim zakładzie produkcyjnym co chwilę zbierałem szczękę z podłogi. Wiedziałem czym były krzesła werek, ale nie sądziłem, że na Ukrainie znajdę ich tyle w jednym tylko zakładzie. Kolega mówił całkiem sporo na temat krzeseł w Ukrainie – ponoć w gabinetach dentystycznych można było zobaczyć lepsze krzesła worker niż na zachodzie we Francji czy w Niemczech. Nie wiem z czego to wynikało, ale musiałem przyznać, że to wszystko robiło wrażenie. Nawet specjalistyczne wózki osiatkowane zdawały się być w lepszej kondycji niż te z polskich firm. Powiedziałem mu o tym, na co on odparł, że akurat wózki osiatkowane wymieniał bardzo niedawno – pewnie stąd takie wrażenie. Generalnie byłem w szoku widząc, co można zobaczyć na Ukrainie, ale po zastanowieniu stwierdziłem, że nie powinno mnie to dziwić.

Koszty siły roboczej były tu niższe, więc i produkcja nowoczesnych krzeseł, jak i ich transport po kraju również musiały być odpowiednio tańsze. Może stąd ich większa popularność?

Nowsze wózki osiatkowane i krzesła na Ukrainie
Przewiń na górę